O wewnętrznych liskach słów kilka

8 marca 2016 | , ,

Ostatnio zaczęłam czytać książkę pt. Po bandzie czyli jak napisać potencjalny bestseller autorstwa Jakuba Winiarskiego i Jolanty Rawskiej. Natrafiłam w niej na rozdział Co siedzi w pisarzu?, w którym przedstawione zostały wewnętrzne persony, czy też osobowości, w różny sposób pomagające lub utrudniające życie pisarzowi. Podział ten zainspirował mnie do stworzenia własnych wewnętrznych lisków, no bo przecież każdy Niuk ma jakieś swoje wewnętrzne liski. W ten sposób powstały przedstawione na ilustracji Lisek Głupolek, Lisek Szajbusek i Lisi Krytyk.

Lisek Szajbusek

Lisek Szajbusek to bardzo pozytywna postać. Jest jednocześnie ogromną fabryką pomysłów i wewnętrznym geniuszem. Uwielbia kiedy robota twórcza wre, wszak to on jest tutaj odpowiedzialny za wszystko to co będzie treścią rysunku, grafiki czy opowiadania. Szajbusek obserwuje otoczenie, szuka inspiracji i wymyśla, wymyśla jak nakręcony. Kiedy jego pomysły są przelewane na papier czuje się niezmiernie szczęśliwy. Szajbusek potrzebuje wsparcia, dlatego zazwyczaj trzyma się z Liskiem Głupolkiem.

Lisek Głupolek

Głupolek to postać równie ważna jak Szajbusek. Głupolek jest takim trochę naiwniakiem. Wierzy, że wszystko się uda i że żadna przeszkoda nie jest w stanie zagrodzić Ci drogi do wyznaczonego celu. Jeśli rysujesz, to Głupolek będzie mówił, że twoje dzieło jest najpiękniejsze i najwspanialsze na całym świecie. Jeśli piszesz książkę, to będzie zdania, że wszyscy będą chcieli ją czytać, znajdziesz wydawcę i generalnie wszystko będzie super. Bez Głupolka, który odsuwa wszelką myśl o krytyce, Szajbusek nie mógłby przelewać swoich zwariowanych pomysłów na papier czy komputer.

Te dwie postacie są bardzo ważne w procesie twórczym i warto ich słuchać zawsze kiedy mają coś do powiedzenia, gdyż ostatni wewnętrzny lisek potrafi zepsuć zdecydowanie za dużo.

Lisi Krytyk

Lisi Krytyk to po prostu nasz wewnętrzny krytyk. Jeśli tylko mu na to pozwolimy, to skrytykuje wszystko i wszystkich. Naprawdę, potrafi on znaleźć coś na każdego. Jeżeli uzna, że to co tworzysz jest słabe, źle narysowane czy napisane, to nagada Ci takich rzeczy, że aż chce się uszy zatkać. Lisi Krytyk gdy tylko się pojawi, zaczyna się za bardzo panoszyć. Potrafi doprowadzić do kompletnej pacyfikacji twórcy. Strach przed krytyką tego wewnętrznego liska potrafi sprawić, że poddajemy się w naszym najlepszym momencie, albo w ogóle przestajemy tworzyć i wierzyć że moglibyśmy odnieść sukces. Nie podobają mu się wybryki Głupolka i Szajbuska, więc bardzo często doprowadza do sytuacji, w której te dwie przesympatyczne postacie przestają się odzywać, bo są przez Lisiego Krytyka zagłuszane.

Tak oto wyglądają moje wewnętrzne liski. Teraz nadszedł odpowiedni czas by pochwalić Szajbuska i Głupolka, pozwolić im działać, a Lisiemu Krytykowi powiedzieć „A sio!”. On i tak przyjdzie nieproszony wtedy, gdy będzie najmniej potrzebny, więc wzmacniajmy ten nasz wewnętrzny pozytywnie zakręcony duet.

Wypatrujcie Puchatych Wpisów, a ja idę nakarmić Liska Szajbuska i Liska Głupolka. Słyszałam, że lubią ciasteczka.